Written by in Social mediaListopad 15th, 2014

snapchatSłyszeliście o serwisie społecznościowym, który nazywa się Snapchat? Cóż, w największym skrócie to kolejna wariacja na temat znanej wszystkim czatruletki, tylko że tutaj uzewnętrzniamy się głównie za pomocą zdjęć, a rozmówców losujemy z grona swoich znajomych. Z wielu względów zdobywa on wielką popularność, szczególnie wśród amerykańskich nastolatków. Ta aktywność nie mogła zostać niezauważona.

O tym, że Facebook ma problem z zatrzymaniem nastoletnich użytkowników serwisu słyszał już chyba niemal każdy, kto mniej więcej orientuje się w świecie mediów społecznościowych. Życie nie znosi jednak próżni, zatem gdzieś ci użytkownicy muszą się podziać – a tym miejscem jest Snapchat właśnie. Nad powodem migracji zaczęli się już zastanawiać najwięksi w branży, a na jednym z ostatnich spotkań z serii tak zwanych TechCrunch Disrupt obecni na scenie doszli do wniosku, że dzieciaki widzą Facebooka tak, jak dorośli LinkedIn.

Nikt nie lubi mieć świadomości, że każda jego akcja pozostawia ślad, do którego tak naprawdę każdy może dotrzeć. Dorośli, a zatem i bardziej świadomi użytkownicy Social Media przyzwyczaili się już, że kontrowersyjnych materiałów umieszczać w sieci nie należy. Dzieciaki wolą jednak mieć znaleźć inne miejsce, w którym będą mogły się wymieniać zdjęciami czy też filmami, które nie stają się z miejsca własnością serwisu, za pomocą którego zostały wysłane, a co więcej – znikają po 10 sekundach. Między innymi dlatego za pomocą Snapchata wysyła się średnio około 350 milionów snapsów (zdjęć i filmów) dziennie. To liczba, która musi robić wrażenie.

snapchat_1311134_616

Siła serwisu tkwi jednak w jego niezależności. Nic zatem dziwnego, że portal generujący tak olbrzymi ruch stał się celem największych w świecie Social Media i Internetu jako takiego. Okazuje się bowiem, że Snapchat mógł się stać własnością Marka Zuckerberga, jednak jego oferta, opiewająca na 3 miliardy dolarów została odrzucona. Teraz zaś wyszło na jaw, że zakusy robiło również Google, przebijając ofertę Facebooka o kolejny miliard.

Valleywag donosi, że w momencie, w którym CEO serwisu, Evan Spiegel, otrzymał ofertę od osób reprezentujących Zuckerberga zwrócił się również do Google, by zbadać teren. Do transakcji nie doszło, bowiem Spiegel wierzy, że serwis wciąż będzie rosnąć, zwiększając tym samym swoją wartość na rynku. Z dostępnych informacji wynika, że Google planowało postąpić ze Snapchatem tak, jak Facebook z Instagramem, tj. pozostawić serwis jako aplikację, która działa osobno.

Pytanie, czy Snapchat pozostanie serwisem autonomicznym pozostaje rzecz jasna otwarte, niemniej jeśli użytkowników będzie przybywać, a serwis zdobędzie uznanie w Europie, to kwota w wysokości 4 miliardów może się stać jak najbardziej adekwatna do wartości portalu.


Tags: , , ,

It's Your Turn. Say Something!

Latest News From

Laptop do gier – na co zwrócić uwagę?

Czerwiec 8th, 2016
Written by

Co przyniesie era post-PC?

Maj 6th, 2016
Written by

Jaki czajnik elektryczny kupić?

Luty 3rd, 2016
Written by