Written by in Newsy, Social mediaLipiec 10th, 2013

dr Google

Ze wszystkich rzeczy, do których wykorzystujemy Internet, wyszukiwanie informacji na temat naszego stanu zdrowia jest jedną z prymarnych kwestii. Doktor Google często jednak wprowadza nas w błąd, skąd okazuje się nagle, że zwyczajny ból barku może być objawem nowotworu. Zastanawialiście się jednak kiedyś, czy zebranie danych, które wpisujemy do wyszukiwarki mogłoby się przyczynić do stworzenia dokumentu nt. naszego zdrowia?

W sieci aż roi się od stron, które oferują wystawienie darmowej – najczęściej również błędnej – diagnozy na podstawie wprowadzonych w odpowiednie rubryki symptomów. Mają one jednak jeszcze jedną, zasadniczą wadę: takie portale bardzo chętnie handlują zebranymi informacjami. Informacji tych jest często na tyle sporo, że można stworzyć obszerny opis naszej kondycji zdrowotnej. Tak przynajmniej wynika z raportu stworzonego na podstawie działalności 20 najbardziej popularnych anglojęzycznych stron (opisane poniżej). Badanie zostało przeprowadzone przez profesora Marco D. Huescha z Uniwersytetu Południowej Kalifornii; co ciekawe, w trakcie pracy używał on dwóch ogólnodostępnych i darmowych programów.

Jak wynika z raportu serwisu The Verge, który skontaktował się z profesorem Hueschem, wymienione w raporcie strony śledziły i zapisywały aktywność użytkowników również podczas wizyt na innych portalach, a oprogramowania pozwalało również na analizę postów publikowanych na łamach różnego rodzaju mediów społecznościowych (wielokrotnie dotyczyło to facebookowej wtyczki – Like button). W ten sposób wciąż powstają banki informacji na temat internautów nieświadomie korzystających z ‘dobrodziejstw’ takich portali. W teorii, ktoś mógłby zebrać wszystkie informacje w jedno, potężne opracowanie w którym opisano by nie tylko stan naszego zdrowia, ale również leki, jakie zażywamy, gdzie mieszkamy, gdzie pracujemy oraz z kim jesteśmy spokrewnieni – mówi prof. Huesch. Oczywiście następnie łatwo to wykorzystać przy pozycjonowaniu reklam – zdrowszym osobom wyświetlają się informacje dotyczące zniżek, jakie mogą otrzymać w towarzystwach ubezpieczeniowych, kiedy osoby przewlekle chorujące są pozostawione same sobie.

opracowanie prf Huesch

Oczywiście od pozycjonowania nie da się już uciec, i autor badania zdaje sobie z tego sprawę. Uważa on jednak, że sytuacja w której każdy serwis sam określa zakres danych, które zbiera i wykorzystuje później – czy nawet sprzedaje – jest wadliwy. Konieczne jest wypracowanie złotego środka, który pozwoli na zachowanie zdrowej równowagi. Technologia pędzi zbyt szybko, by nadążali za nią prawodawcy – powiedział prof. Heusch serwisowi The Verge.

Jako doświadczeni internauci z pewnością zauważyliście, że reklamy, które wyświetlają się w odpowiednich boksach coraz częściej trafiają w wasze gusta. Nawet jeśli się z nimi mijają, to są oparte na dotychczasowej aktywności – w sytuacji, w której chwilę po wpisaniu frazy ‘narty biegowe’ w serwisie aukcyjnym na innej stronie widzicie reklamę giełdy nart, możecie być pewni, że ktoś zbiera informacje na wasz temat.

źródło i foto: theverge.com


Tags: , ,

3 Responses to “Przeczytaj, jeśli często korzystasz z usług dr. Google!”

  1. Reply
    Lipiec 10th, 2013

    bettie

    Ja też kiedyś próbowałam się diagnozować, ale później poszłam do swojego lekarza i wyjaśnił mi, czym to może skutkować obrazując wszystko dość dosadnymi przykładami… nigdy więcej

  2. Reply
    Lipiec 13th, 2013

    Angie

    Prywatność? Jaka prywatność. Niedługo chyba wrócę do encyklopedii i książek, bo za bardzo cenię swoją prywatność…

  3. Reply
    Lipiec 23rd, 2013

    tarzyna

    o mamo, raz spróbowałam i nigdy więcej, nigdy więcej – nie chcę znowu się dowiadywać, że ból w stopie może być oznaką zatoru, nowotworu i skutkować powolną śmiercią, a jeszcze ktoś inny będzie to czytać…

It's Your Turn. Say Something!

Latest News From

Laptop do gier – na co zwrócić uwagę?

Czerwiec 8th, 2016
Written by

Co przyniesie era post-PC?

Maj 6th, 2016
Written by

Jaki czajnik elektryczny kupić?

Luty 3rd, 2016
Written by