Written by in Social mediaMarzec 12th, 2013

Facebook1

Znów słów parę na temat portalu Marka Zuckerberga, ale tym razem z nieco innej strony. Kwestię prywatności, którą poprzez akt założenia konta na serwisie społecznościowym oddajemy w ręce całego świata porusza się regularnie, a sam Fcebook lubi się często zasłaniać predefiniowanymi ustawieniami prywatności, które w teorii mają ochronić nasze najcenniejsze dane przed wzrokiem osób niepożądanych. Wielu z nas mogłoby się jednak mocno zdziwić, gdyby dowiedziało się, jakie wnioski można wyciągnąć z informacji, które pozostają do wglądu publicznego.

W erze, gdy internet staje się powoli dominującym medium i jest nierozerwalnie kojarzony z serwisami społecznościowymi truizmem wydaje się być stwierdzenie, że to doskonałe miejsce dla wszystkich reklamodawców do tego, by czerpać informacje na temat swojej grupy docelowej. Niemniej jednak analizy sięgają dużo głębiej, niż nam się wydaje i bardzo cenne informacje można uzyskać już z najprostszych czynności, którym oddaje się internauta. Badacze z Uniwersytetu w Cambridge wspomagani przez koncern Microsoft zbierali informacje oparte na lajkach, które klikali użytkownicy serwisu i na aplikacjach, takich jak np. MyPersonality – teraz przyszedł czas na wyniki ich researchu. Z ponad 80% skutecznością można było określić płeć, pochodzenie oraz poglądy religijne i polityczne; przypominamy, na podstawie samych podstawowych czynności, nie zaś danych zamieszczonych na profilu.

Rezultaty badań zostały opublikowane w magazynie wydawanym przez Państwową Akademię Nauk, a opierały się one również na serwisach, na których każdy internauta może sprawdzić, jakie informacje dotyczące jego osoby krążą w sieci. Specjaliści od ścisłego targetowania zawsze zadziwiali umiejętnością wyciśnięcia ostatniej kropli informacji z, wydawało by się, rzeczy zupełnie nieistotnych. Okazuje się jednak, że Facebook jest jeszcze dokładniejszym źródłem informacji, niż komukolwiek mogło się wcześniej wydawać.

Austin, Texas search

Przykładowo, kliknięcie w przycisk lubię to na profilu Boba Rossa ‘The Joy of Painting’ jest jedną z przesłanek mówiących, że nasi rodzice nie rozwiedli się przed ukończeniem pełnoletności. Natomiast like na profilu ‘Austin, Texas’ w połączeniu z innymi inklinuje fakt uzależnienia od narkotyków. W tym momencie wszyscy ci, którzy chcą utrudnić pracę osobom odpowiedzialnym za zbieranie informacji poprzez zaniechanie klikania w lubię to muszą obejść się smakiem – podobne wnioski mogą zostać wyciągnięte na podstawie szeregu innych aktywności online, zatem jedyną skuteczną metodą byłoby całkowite porzucenie sieci – na wszystkich urządzeniach.

Gotowi?


Tags: , ,

It's Your Turn. Say Something!

Latest News From

Laptop do gier – na co zwrócić uwagę?

Czerwiec 8th, 2016
Written by

Co przyniesie era post-PC?

Maj 6th, 2016
Written by

Jaki czajnik elektryczny kupić?

Luty 3rd, 2016
Written by